Prezentacja Szkoły na IX Sesji Szkół im. I. Łukasiewicza

Jesteś tu: » Strona startowa » Publikacje nauczycieli » Prezentacja Szkoły na IX Sesji Szkół im. I. Łukasiewicza

  

 

Kasia:

Witajcie wszyscy tu zebrani!

Będziemy dzisiaj świetnie się bawić.

Chcemy o sobie coś opowiedzieć,

By się zapoznać i pośmiać z siebie.

Bartek:

Pozwólcie moi mili,

Że się wam wszystkim

Najpierw przedstawimy.

Ja jestem Bartek,

Wyglądem dębu tysiącletniego nie przypominam,

Ale rozumu więcej niż on mam!

Na wszystkie pytania znam odpowiedź.

Za chwilę mogę wam tego dowieść.

Natalka:

Oj, Bartku, Bartku!

Po co się chwalisz?

Miałeś być naszą bronią tajną,

A nie odkrytą na początku kartą.

Ja się nie chwalę, że wszystko wiem.

Że mam na imię Natalka – to nawet wiem!

Jestem ładna, a chłopcy mówią, że bardzo zgrabna.

Rozumku mam baaardzo dużo,

O Łukasiewiczu wiem także dużo,

W ogóle nie ma takiego pytania,

Gdzie by odpowiedź nie była mi znana.

Kasia:

A ja jestem Kasieńka,

Bardzo nieśmiała panienka.

Nic wam o sobie więcej nie powiem,

Bo się po prostu was wszystkich boję!

Natalka:

No to po co tu przyjechałaś?

O czym możesz powiedzieć tej wspaniałej widowni?

Może sobie przypomnisz?!

Kasia:

Że jesteśmy z Pakoszówki.

Natalka:

A dalej???

Bartek:

Dalej ani rusz, pomóż jej Natalko, podpowiedz,

Bo jak z kopyta nie ruszymy,

Pierwszego miejsca nie zajmiemy,

Niesławą naszą szkołę okryjemy!

Natalka:

Kasia, uważaj, ja teraz zacznę,

Ty skończysz musisz, zanim swą tremą się udusisz.

Uważaj, zaczynam!

A więc moi mili:

Nasza miejscowość od pana Pakosza swą nazwę wzięła,

W gwarze miejscowej nieco się zmieniła,

Ortograficznie pisownia jest zawiła.

Przez „o” z kreseczką trzeba ją pisać,

A z okolicznych wiosek żartobliwie o nas gadają.

Bartek:

„Że w Pakuńczy świat się kończy”

Kasia:

To nie jest prawdą!

Dzięki Pakuńczy świat bieszczadzki

Jest wszystkim znany,

I tym z Rzeszowa, i tym z Warszawy.

Przez naszą bowiem wioseczkę wiedzie trakt bieszczadzki.

W piątek jadą nad Solinę i Wetlinę,

W niedzielę w drogę powrotną się udają

I naszą piękną miejscowość podziwiają.

Bartek:

Przez Pakoszówkę nieraz jechaliście,

Lecz na pewno nie wiedzieliście,

Że zaraz przy drodze, na małych pagórkach

Stoją dwie szkoły, piękne i urocze.

Kasia:

Kiedyś osiem klas w jednym budynku się gnieździło.

Teraz – sześć klas w dwóch szkołach się rozpanoszyło.

O 500 metrów od siebie oddalone,

Jedną dyrekcją tylko scalone.

Kiedyś patrona nam dano,

Po kilku latach nam odebrano.

Teraz bez nazwy nasza biedna szkoła

Czuje się samotna i opuszczona.

Bartek:

Dobrze, że ze szkołami Łukasiewicza się przyjaźnimy.

Może od nich imię sobie pożyczymy???

Kasia:

Byłoby miło, ale pozwól Bartku drogi,

Że do opisu szkół naszych powrócę.

A więc , w jednej sal wiele dla przedszkolaków,

Pierwszaków, drugaków i trzeciaków.

W drugiej dyrekcja, cztery pracownie, hol przestronny

I biblioteka, w której ogromny księgozbiór czeka.

Bartek:

Są tam dzieła Mickiewicza i Iwaszkiewicza,

Nienackiego i Żeromskiego,

Sienkiewicza i…

Natalka:

Bartek, przestań już wymieniać,

Bo wszyscy tu zaśniemy,

Lepiej tajną broń wyciąg!

Kasia:

Tajną broń?!

Jaką???

Natalka:

A, laptopa z sobą wzięłam.

Kasia:

Po co?

Natalka:

Oj, głupiutka!

A z czego będziemy zrzynać?

Posłuchaj, gdy w czasie testu

Pustka w głowie się nam pojawi

W mig laptopa odpalimy

I z Internetu informację ściągniemy.

Kasia:

Natalko, to jest nieuczciwe i niegodziwe!

Natalka:

E tam, czy ty nie rozumiesz,

Że umiejętność korzystania z informacji,

To główny priorytet naszej edukacji.

A teraz połączmy się z naszą szkołą

Zobaczmy co u nich słychać,

Bo wiecie, ja już za kolegami z tęsknoty zaczynam usychać.

Bartek:

I co? Co się u nich dzieje?

Natalka:

A nic, normalka.

Siedzą, krzyczą i wariują.

Wrzaski, piski i swawola.

Ledwie klasy nie rozwalą.

Bartek:

Ha ha, hi hi, hejże hola!

Natalka:

Matematyczka nieśmiało siedzi przy końcu stoła,

Bezradnie patrzy na klasę, wszędzie się rozgląda.

„Cisza, spokój” – głośno woła.

Bidulka, liczy minuty do dzwonka.

Karolka polonistka postawiła do kąta…

Kasia:

Za co?

Natalka:

Bo wszystkich szczypał i potrącał.

Bartek:

Słyszycie, na test nas wzywają.

Pośpieszcie się!

Natalka:

Chwileczkę, tylko maila do szkoły wyślę.

Kasia:

Co im napiszesz?

 

Natalka:

Że w Ropience wygramy,

Pierwsze miejsce … od końca… w kieszeni już mamy.

Opracowała:

Beata Cupak

 

Opracowanie: szkolnastrona.pl