Scenariusz przedstawienia „SKO to dobra rzecz, ponieważ oszczędności uczę się”

Jesteś tu: » Strona startowa » Publikacje nauczycieli » Scenariusz przedstawienia „SKO to dobra rzecz, ponieważ oszczędności uczę się”

Przedstawienie rozgrywa się  na tle gazetki, na której znajduje się m.in. napis: „SKO to dobra rzecz, ponieważ oszczędności uczę się” (autorką hasła jest Weronika Głód, która zajęła I miejsce w konkursie na slogan reklamujący pracę Szkolnej Kasy Oszczędności w Szkole Podstawowej w Pakoszówce w roku szkolnym 2012/2013). W centralnym punkcie sceny znajduje się skrzynia z napisem: „ SKO”.

(Na  środek sceny wychodzą Paweł, Krystian i Mateusz. Siadają na podłodze, przyjmują niedbałe pozy)
Paweł
Uwaga, uwaga rozpoczynamy wielką naradę szkolną,
Co oszczędzać należy, czego marnować nie wolno?
Co nam przyniesie korzyści,
i zysk mega intratny?
Krystian
Pamiętajcie jednak mości panowie
musimy działać rozważnie.
Zastanowić  się bowiem  trzeba,
Czy oszczędność coś nam da?
Mateusz
I czy tylko pieniądz warto
mieć w skarbonce lub PKO?
( Słychać pukanie do drzwi)
Krystian (leżąc na podłodze, wyraźnie znudzonym głosem zwraca się do Pawła)
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Paweł wstaje i otwiera drzwi, wchodzi Ola, która trzyma w ręku żarówkę)
Paweł
Witaj Olu,
my tu obrady właśnie mamy,
jak oszczędzać mamy.
Ola (bardzo zdenerwowanym  głosem)
Właśnie widz e, jak oszczędzacie
Wcale o energię elektryczną nie dbacie.
Prąd  dla ludzi wiele znaczy,
Chyba tego nie muszę tłumaczyć.
Ale wcale nie mogę zrozumieć tego,
Dlaczego nie wyłączacie oświetlenia zbędnego?
Tu żarówka, tam żarówka,
Jasno, jaśniej, jeszcze jaśniej,
A wasz licznik stuka, stuka,
A rachunek rośnie, rośnie.
Nic nie zaoszczędzicie,
jeśli postępowania swego nie zmienicie.
(Pukanie do drzwi)
Paweł (wskazując na Mateusza mówi)
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Mateusz wstaje i otwiera drzwi, wchodzi Ewelina, która trzyma w dzbanek z wodą)
Mateusz (zaskoczony)
Ewelina, co ty robisz? Dlaczego wodę nam zabierasz?
Przecież zaraz po naradach
wodą chlapać się mamy w planach
Ewelina ( grożąc palcem mówi)
O to chodzi moi mili, byście wody oszczędzili.
Bo tu cieknie, tam zaś kapie, ten na próżno się znów chlapie.
Woda skarbem dla człowieka, ni minuty więc nie zwlekaj.
Sprawdź swe krany, no a potem przypominaj wszystkim o tym.
(Pukanie do drzwi)
Mateusz (wskazując na Krystiana mówi)
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Krystian wstaje i otwiera drzwi. Wchodzi Weronika, która trzyma w ręku książkę )
Krystian (zdziwiony)
Weronika, po co książkę targasz?
Przecież dzisiaj mamy wolne,
bo nauczyciele o oszczędności kazali nam pogadać.
Weronika
Bo o oszczędzaniu książek chcę z wami pogadać.
Zapewne zdziwicie się , koledzy,
Po co nam książki oszczędzać?
A choćby tylko dlatego,
Byśmy  mogli  ją po roku komuś innemu sprzedać.
(Pukanie do drzwi)
Wszyscy
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Pukanie do drzwi staje się głośniejsze)
Wszyscy
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Nikt nie wstaje z podłogi)
Wszyscy
Otwarte, zapraszamy.
(Wchodzi Szymon, grzecznie się kłania)
Szymon
Witajcie moi drodzy pozwólcie, że się przedstawię.
Jestem ekologiem i muszę wam coś powiedzieć.
Na pewno wszyscy wiecie, że zaczęła się już jesień.
Z dębów spadają żołędzie,
a z kasztanowców kasztany.
My ludzie tego nie zjemy,
ale zbliża się zima
zwierzęta w lesie głodować będą
jeśli im ludzie pomagać nie będą.
Zbierajcie więc kasztany, zbierajcie żołędzie,
nic wam nie ubędzie,
wręcz przeciwnie,
nauczycie się pracowitości i odpowiedzialności.
Wszyscy ( z wyjątkiem Krystiana)
Ktoś zapukał do drzwi. Idź i otwórz ty.
(Pukanie do drzwi staje się głośniejsze)
Wszyscy
Ktoś zapukał do drzwi. Krystian, idź i otwórz ty.
(Krystian  z ociąganiem wstaje z podłogi i mamrocze pod nosem)
Krystian
Jak tu obradować mamy,
jeśli gości ciągle mamy?
Kiedy nogi pooszczędzam,
 jeśli do drzwi ciągle biegam?
(Krystian otwiera drzwi, wchodzi Monika i Kuba)
Krystian
Kim jesteście?
Monika i Kuba (razem)
My jesteśmy marzyciele.
Krystian
O, to ciekawe, a o czym tak marzycie?
Monika (pokazując makietę domku)
To jest domek moich marzeń.
Domek skryty w białych sadach,
Z drewnianym gankiem w młodych, gęstych winogronach;
Sprzęty w czystych pokrowców obleczone biele,
Bezczynne i poważne jak ludzie w niedziele.
Kuba (wskazuje na model jachtu, który trzyma w dłoni)
Widzicie ten piękny jacht?
Jutro popłynę nim daleko,
Jeszcze dalej niż te obłoki,
Pokłonię się nowym brzegom,
Odkryję nowe zatoki.
( Do Moniki i Kuby podchodzi Ewelina)
Ewelina
Chcecie spełnić swa marzenia?
Ja wam w tym pomogę
Moja rada jest najlepsza,
gdy pooszczędzasz w SKO
wszystko się zdarzyć może.
(Wskazuje na Kubę)
Ty popłyniesz w daleki świat
na najpiękniejszym jachcie.
(Wskazuje na Monikę)
A ty, gdy nie zrezygnujesz ze systematycznych wpłat
będziesz miała dom z ogródkiem już za kilka lat.
Kuba i Monika (radośnie)
A komu zawdzięczać to mamy?
Ewelina
Sobie!
Kuba i Monika (zaskoczeni)
Sobie?
( Do Moniki i Kuby podchodzi Ola, wskazuje na otwór w pudełku z napisem SKO)
Ola  (podchodzi do skrzyni, podnosi wieko)
Tu jest otworek, tam wrzucaj pieniądze
Zaoszczędzone co dnia
Na wodzie, na gazie, książce i prądzie.
Na wszystkim, co się da.
Weronika  (wrzucając do skrzyni złotówki)
Dziś wrzucasz złotówkę, jutro trzy,
Do tego procent urośnie ci.
Krystian (przesypując z dłoni do dłoni ziarenka przenicy)
Ziarnko do ziarnka,
A zbierze się miarka.
(Uczniowie podchodzą do skrzynki. Po kolei wkładają przedmioty [Ola - żarówkę, Ewelina - wodę, Weronika – książkę, Szymon – żołędzie i kasztany, Monika i Kuba – drobne monety]i  każdy mówi : „SKO to dobra rzecz, ponieważ oszczędności uczę się”)
Krystian
Na tym zakończymy dzisiejsze obrady,
owocne były, każdy z was przyzna nam,
bo nasze głowy nie od parady;
logicznie myślimy, wnioski wyciągamy
nic więc dziwnego, że  na lokatach
olbrzymie kwoty już mamy.
Wszyscy
Niech wam dzisiejsze przedstawienie zapadnie głęboko w pamięć.
Nie zapomnijcie, że: SKO to dobra rzecz, ponieważ oszczędności uczcie się.



 

 

Opracowanie: szkolnastrona.pl